Studenckie Koło Naukowe „Eminus” miało przyjemność udania się do pięknego Krakowa w celu zobaczenia wystawy poświęconej jednemu z wybitniejszych artystów polskiej sztuki malarskiej, Zdzisława Beksińskiego. W środę, 26.10.2016r., członkowie „Eminusa” pod opieką dr Katarzyny Rybińskiej udali się do Nowohuckiego Centrum Kultury w Krakowie i oddali się surrealistycznej wyprawie do równoległego wymiaru. Jako laicy, mniej lub więcej wdrążeni w życiorys i dzieła Beksińśkiego, dostaliśmy przepustkę do zilustrowanych zakątków jego geniuszu. Zdeformowanym postaciom o ludzkich kształtach, obnażonych kościach, haczykach przytrzymujących skórę, towarzyszyły kontrastujące suknie o żywych kolorach i mrożących krew w żyłach twarzach.

Obrazy zabierają widzów w niezwykłą wyprawę po najmroczeniejszych zakamarkach umysłu wraz z klimatyczną muzyką sprawiającą, że można poczuć chłodny dreszcz na karku, oglądając dolinę stworzoną ze szczątków ludzkich odzianych w wojenny ekwipaż. Galeria zaskoczyła również formą podania widzowi dzieł, mianowicie wchodząc do zaciemnionego pomieszczenia zwiedzający zwraca uwagę wyłącznie na podświetlone obrazy. Każda rama dzięki tak genialnemu naświetleniu
z daleka wydawała się być jedynie hologramem, lecz podchodząc bliżej można było zobaczyć bardzo wyraźnie pociągniecia pędzlem. Kończąc naszą wyprawę, dr Rybińska pytała każdego z nas o ulubiony obraz, każdy wychwalał wiele dzieł, ale praktycznie nikt nie umiał zdecydować się na jedno, uważam, że to niezwykłe osiągnięcie dla artysty.

Przesiąknieci mrokiem i surrealizmem udaliśmy się w stronę Rynku Głównego w Krakowie. Zostaliśmy mile zaskoczeni, wychodząc na Rynek z jednej z uliczek. Naszym oczom ukazał sie piękny biały napis: “KRAKÓW MIASTO LITERATURY UNESCO”. Taka niespodzianka podana na tle krakowskich Sukiennic to prawdziwy smaczek dla naszego Koła. Po udanej sesji zdjęciowej z owym napisem udaliśmy się do klimatycznej restauracji gdzie udało nam się skosztować ciekawych potraw. Pochłonięci wystawą, wymienialiśmy uwagi co do prac bohatera naszego wyjazdu, zaostrzając tym samym apetyt na film poświęcony rodzinie Beksińskich. Popołudniem udaliśmy się do małego kina, które bardzo pozytywnie zaskoczyło nas swoim nietuzinkowym wyglądem, zamiast wielkiego przepychu i komercji zastaliśmy drewniane schody w środku kamienicy, prowadzące do małej sali kinowej. Film pod tytułem “Ostatnia Rodzina” doczekał się również recenzji jednego z członków koła.

Sprawozdanie z wyjazdu napisała: Karolina Białowąs, Studenckie Koło Naukowe „Eminus”