6  kwietnia 2017 roku odbyło się otwarcie wystawy ”Hybrydowe anatomie w czasie i przestrzeni”(rysunek, obiekty) Wiesławy Ostrowskiej w Galerii Epicentrum w Jastrzębiu Zdroju. Wystawę można oglądać do 5 maja 2017 od godz. 9 do 20.

W publikacji przygotowywanej dwa lata temu na okoliczność realizacji doktoratu w ASP w Katowicach  zamieściłam fragment wstępnej analizy mojej twórczości autorstwa   prof. dr hab. Anny Markowskiej historyka sztuki z Uniwersytetu Wrocławskiego.  Anna Markowska twierdzi, że gdyby  traktować moje prace jako dzieła abstrakcyjne, inspirowane formami organicznymi, należałoby je włączyć w trzeci punkt klasyfikacji nowojorskiego historyka sztuki Pepe Carmela i uznać owe dzieła za rodzaj hybrydowych anatomii sugerujących nawiązywanie relacji z dyskursami tożsamościowymi. Doceniając trafność powyższych sformułowań nie miałam wątpliwości,że „Hybrydowe anatomie będą tytułem kolejnej mojej wystawy.

Inspiracją  są dla mnie przeżycia osobiste, zdarzenia w moim życiu, wspomnienia, refleksje, emocje, przeczucia. A więc wiąże się to z czasem i moją drogą w czasie, od siebie, przez siebie, do siebie, do innych. Jest to swoista podróż w czasie i gra z czasem. Gra z czasem obcowanie z pamięcią, emocjami, uczuciami pozostawia różne ślady rysunkowe. Każda kreska, plama, ślad narzędzia to detal, wyraz określonych emocji, myśli, również ślad energii. Myślę, że nie bez znaczenia są moje zainteresowania psychologią i huną. Fascynujące jest dla mnie, że te dwa światy, sztuka i psychologia wzajemnie się przenikają i oddziaływują na siebie. W obu obszarach dokonuje się ciągła przemiana.
I to szczególnie mocno podkreślam w moich pracach. To nawarstwianie m. in.  naklejanego  papieru ciągle się potęguje, rozbudowuje się materia rysunku.  Ta wewnętrzna dynamika prac balansuje między skończonym obrazem a procesualnym charakterem prac i przesuwa się czasem z dopełnienia do stanu równowagi. Decyduje o tym długa praca nad rysunkiem właśnie w obszarze jego materii. Zastosowanie płótna, daje mi też możliwość nakładania warstwowo poszczególnych prac na siebie, tworzenia ażurów, przycinania rysunków według różnych kształtów zewnętrznych, które są swoistym otwarciem na trzeci wymiar. Dzięki tym zabiegom mogę w różnorodny sposób eksponować swoje prace, a także łączyć prace z różnych okresów. Jak również snuć opowieść o tajemnicy tego, co ukryte, co jest specyfiką pamięci, a więc o zapomnieniu. Chciałabym, aby moje rysunki były pełne  psychologicznej drapieżności, oddając naturę wewnętrznych zmagań, przepoczwarzania,  zrzucania starej skóry, wydobywania się z kokonu. Mogę powiedzieć, że sztuka to dla mnie swoiste wyjście z kokonu i poszukiwanie własnej tożsamości, a ty samym próba dotarcia do innych.

dr Wiesława Ostrowska

autorzy zdjęć: Aleksander Ostrowski i Łukasz Parylak